Karnozyna

Substancja obecna głównie w mięsie, więc jej suplementacja jest szczególnie ważna dla osób przedłużających sobie życie dietą niskobiałkową.

Jest to jeden z najsilniejszych aktyoksydantów, co najważniejsze – przekraczający barierę krew-mózg. Nie tylko wymiata wolne rodniki i redukuje ilość AGEs (bez wchodzenia w szczegóły – najlepsza rzecz, jaką może robić substancja dla osób chcących przedłużyć młodość), ale też wpływa bezpośrednio na komórki, dosłownie je odmładzając. Myszy, które otrzymywały karnozynę do późnej starości miały młodzieńczy wygląd.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4567219/

Ze wzlędu na jej zdolność regeneracji struktur kolagenowych, jest wykorzystywana w kremach przeciw zmarszczkom – ale prawdopodobnie taka forma nigdy nie zadziała, gdyż cząsteczki karnozyny są zbyt duże aby przejść przez skórę. Efekt odmładzający ma jej jedzenie.

Jest bardzo popularnym suplementem dla sportowców, z uwagi na jej zdolność do wydłużaniu czasu trwania wysiłku submaksymalnego. Po „naładowaniu” nią mięśni można dłużej ćwiczyć z dużą intensywnością.

W badaniach okazała się całkiem skutecznym lekiem na autyzm – nie, to nie pomyłka w tekście. Jej suplementacja cofnęła objawy w stosunku do grupy która otrzymała placebo. Nie było to oczywiście całkowite wyleczenie, niemniej uzyskano bardzo wyraźną zmianę w zachowaniu, większy kontakt z otoczeniem i zwiększone postępy w nauce.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12585724

U osób zdrowych poprawia samopoczucie, sam osobiście doświadczyłem jej działania i nie wiem za bardzo, jak to ująć – ale zgadza się to z tym, co pisali inni. Jest to jakby większa świadomość otoczenia, przytomność umysłu, zdolność koncentracji uwagi na kilku rzeczach jednocześnie. Wrażenie dość subiektywne, ale silne i wyraźne.

Prawdopodobnie (z powodu jej działania na kolagen) może chronić przed niektórymi schorzeniami układu krążenia, jej działanie w mózgu może redukować skutki wylewu (o ile będzie zażywana zanim on nastąpi), badania sugerują działanie antynowotworowe i oczyszczające organizm z metali ciężkich.

Suplementuje się beta alaninę, najlepiej kupić od razu opakowanie pół kg które wystarczy na dosłownie kilka lat. W pierwszej fazie powinno się „nabijać” organizm większymi dawkami, na przykład 3×1,5 grama dziennie przez 3 tygodnie, potem – dla podtrzymania efektu – starczy pół grama dziennie albo np 2 gramy raz na tydzień. Uwaga – zażycie większej ilości w jednej porcji wywoła bardzo nieprzyjemne, ale zupełnie niegroźne uczucie szczypania całego ciała.

Aby organizm z beta alaniny wytworzył karnozynę, potrzebuje histydyny. Tego aminokwasu jest zazwyczaj pod dostatkiem, niemniej przy chęci szybkiego „naładowania” ciała może go zabraknąć, podobnie zapasy mogą być bardzo skromne u osób na dietach niskobiałkowych, zwłaszcza bezmięsnych. Dlatego w pierwszej fazie można dodatkowo suplementować histydynę albo też zażywać karnozynę w formie czystej. Oczywiście można stosować czystą karnozynę zamiast beta alaniny przez cały czas, ale (nie licząc pierwszej fazy) nie przyniesie to lepszego efektu, a koszta będą kilka do nawet kilkunastu razy większe.

Ostrzeżenie dla osób chcących kupić czystą karnozynę – polecam czytać etykiety suplementów, często dopiero pod spodem drobnym druczkiem jest napisane „w formie beta alaniny”.